Pani Grażyna

Ponad 6 lat temu moje Zycie zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To właśnie moje nowe włosy sprawiły, że stałam się przyjazna dla świata, a świat stał się przyjazny dla mnie. Ktoś pewnie nazwie to próżnością, ale to dla mnie nie ma znaczenia. Ważne jest to jak wspaniale czuję się, jaka jestem teraz dla innych. Nie boję się deszczu, ani wiatru. Mój humor nie zależy od pogody. Lubię kontakty z ludźmi. Nowe włosy są tak niesamowite.

Dwa lata temu straciłam pracę – zamknięto szkołę w której uczyłam. Znalezienie pracy w innej placówce graniczyło z cudem. Wiem, że zdecydowały kwalifikacje przede wszystkim, ale lubię myśleć, że pomogły mi także moje włosy. Otóż dyrektorka, sama będąc osobą bardzo elegancką zwróciła uwagę na moje włosy, że są piękne, zdrowe, zadbane. Uczniowie również często komplementują moje włosy. To oczywiście drobiazg, ale jakże przyjemny.

Muszę także przyznać, że nie wierzyłam, że włosy posłużą mi tak długo. To już ponad 6 lat i zapowiada się, że jeszcze mi posłużą. Z pewnością wrócę do Pana Ryszarda!
No właśnie nie sposób pominąć serdeczności Pana Ryszarda. Przed przyjazdem, przyznaję, miałam dużo obaw. No bo jak przyznać się przed mężczyzną do swoich kompleksów, jak mężczyzna może zrozumieć kobietę? Już pierwsze sekundy spotkania z Panem Ryszardem rozwiały moje obawy, zażenowanie. Pan Ryszard to serdeczny, ciepły człowiek. Od razu wiedział, które włosy będą dla mnie lepsze. Cierpliwie wytłumaczył mi wszystko, odpowiadał na każde moje pytanie.

Za to prawdziwe zrozumienie kobiety i za szczerą radość z mojej przemiany serdecznie Panu dziękuję.
Grażyna.