Pani Halina

Panie Ryszardzie,

Jestem nowym, szczęśliwym człowiekiem! I to dzięki Panu.

Kiedy przeszłam na emeryturę, wydawało mi się, że mnie już nic dobrego nie spotka. Kłopoty zdrowotne, zażywane leki spowodowały że zaczęły mi się przerzedzać włosy. Dla mnie to już był koniec życia towarzyskiego. Zaczęłam stronić od wszystkich i wszystkiego. Kupiona przeze mnie (ładna) peruka ograniczała mi ruchy głową. Miałam wręcz wrażenie, że mi spada z głowy. Nie byłam w stanie jej nosić.

No i wreszcie znalazłam w Internecie Pana Klinikę. Pierwsza wizyta, rozmowa i od marca tego roku „urosły„ mi piękne włosy.
Jestem zachwycona!!! Pomijając mój komfort, zaczęłam być znów zauważana. Zaczęłam bez strachu publicznie dyskutować. Moje mowy nabierały sensu, gdyż nie myślałam, że stojąc widać mi prześwity na głowie.

Nawet (czym jestem zaskoczona) zaproszono mnie do śpiewania w chórze, gdzie stanęłam między młodszymi od siebie, chociaż sopranem śpiewają tam panie w moim wieku. Tak postanowił dyrygent mówiąc: ustawiam według wieku (!!!).

Obecna moja sytuacja przypomina mi tę sprzed 20 lat, kiedy zawsze wygląd i ładna fryzura pomagały mi.

Dziękuję Panie Ryszardzie. Dziękuję za to, że przywrócił mi Pan bycie i chęć do niego.

Gdyby to ode mnie zależało, to dałabym Panu nagrodę Nobla za to co nam ludziom Pan robi. Za to, że przywraca nam Pan chęć do życia i ładny wygląd.

Bardzo dziękuję 
Halina