Pani Marta

 Odkąd tylko pamiętam wszystko, co dotyczyło mnie było związane z włosami, 
a w zasadzie z ich brakiem.

Na początku kolorowe chusteczki, które zasłaniały niechciane łyse placki, później trzeba było zdecydować się na kolejny krok - perukę. Pierwsze dni były okropne. Strach przed zsunięciem z głowy, sztuczne włosy wchodzące do oczu, dokuczliwe podrażnienia. Kiedy dowiedziałam się o klinice Handsome Men, pomyślałam, że włosy z kliniki to tylko tuning peruki. 

Cieszę się, że się myliłam. Z „nowymi” włosami odzyskałam pewność siebie, strach przed nieoczekiwanym „obnażeniem” zniknął. Dzisiaj miałam okazję przymierzyć moje stare znajome (peruki), ale nie mogą się równać z moją nową przyjaciółką 
z Kliniki Handsome Men.

Dzięki niej prowadzę aktywny tryb życia, jak przystało na 22-latkę.

Marta K.