Pani Katarzyna

Z problemem wypadających włosów zaczęłam borykać się dokładnie rok temu. Pamiętam, że pierwsze niepokojące objawy zauważyłam podczas mycia włosów, kiedy to z białą wanną kontrastowały moje utracone kosmyki. Trudne 
i nieprzyjemne były również poranki – po przebudzeniu zauważałam na poduszce coraz to większą ilość włosów. 

Postanowiłam więc czym prędzej pójść do apteki i zakupić kosmetyki pielęgnacyjne i suplementy diet zapobiegające i hamujące proces wypadania włosów. Niestety, po około 3 miesiącach regularnego stosowania nie było zadowalających efektów.

Zdesperowana udałam się do lekarza dermatologa i opowiedziałam mu swoją historię. W odpowiedzi usłyszałam, że najpewniej włosy wypadają, ponieważ są w trakcie ostatniej fazy życia, a na ich miejscu z pewnością wyrosną nowe, silne 
i zdrowe włosy. I to ma być fachowa pomoc?

Nie czekając długo, zatelefonowałam do Kliniki, umówiłam się na wizytę, a w wyznaczonym terminie wsiadłam w samochód i pojechałam. W Klinice zostałam przywitana ciepło i z uśmiechem. Nikogo nie dziwiły moje rzadkie włosy. Po chwili wyszedł ze swojego gabinetu Ryszard Gzela, przywitał się i zaprosił na konsultację. Nowe gęstsze włosy zostały mi oferowane już podczas drugiej wizyty. Zostały uzupełnione częściowo, ponieważ, jak się okazało, moje naturalne włosy były w o wiele lepszym stanie niż ja to sobie wmawiałam. 

Dzięki Panu Ryszardowi na powrót mogę cieszyć się mocnymi i dwa razy gęstszymi włosami, a w dodatku tamtejszy fryzjer stylista stworzył mi na głowie prawdziwie modną i elegancką fryzurę. Czy można chcieć czegoś więcej?

Dziękuję!
Katarzyna P.