Pani Mariola

Mam 48 lat. Jednak czas zatrzymał się dla mnie 18 lat temu. Pracowałam w dużym mieście, w urzędzie. Spotkałam się z różnymi ludźmi – swoimi współpracownikami, jak i petentami przychodzącymi załatwić swoje sprawy. Czułam na sobie litościwe spojrzenia i słyszałam szepty: „taka młoda, ładna, miła, a…”.

No właśnie. Co robić? Jak zamaskować te „prześwity”? Jak uśmiechać się do tych wszystkich ludzi, jak żyć? Co rano patrząc w lustro zadawałam sobie te pytania. Każda kobieta chce wyglądać atrakcyjnie. Włosy są przecież jej ozdobą i wizytówką. A gdy ich brak… popada w przygnębienie, staje się apatyczna, wycofuje się z życia (szczególnie towarzyskiego), bo po prostu się wstydzi.

Od 18 lat jestem szczęśliwą kobietą. Od 18 lat, bo wtedy zgłosiłam się po raz pierwszy do Kliniki HM. Fryzura, którą dla mnie wykonali naprawdę odmieniła moje życie! Włosy były lśniące, mocne, lekko i łatwo się układały, no i były bardzo trwałe. Po 8 latach zapragnęłam czegoś więcej. Chciałam troszkę odmienić swój wygląd, zmienić uczesanie, długość włosów i kształt fryzury. Ponownie zgłosiłam się do HM i ponownie zostałam cudownie miło obsłużona.

Pan Ryszard ze znaną tylko sobie, niezwykłą delikatnością, starannością 
i dokładnością dobrał znów do mojej urody, osobowości i pewnych cech charakteru, piękną fryzurę, o którą dbam, starannie ją pielęgnuję (używając tylko do tego celu środków, szamponów, odżywek i farb).

Tak, czas się dla mnie zatrzymał. Czuję jakbym ciągle miała te 30 lat (a wyglądam na niewiele więcej). Pan Ryszard przywrócił mi radość i sens życia. Uśmiecham się 
i chcę to robić…

Życie jest takie piękne! Niedługo znowu coś odmienię - może inny kolor, może tym razem kręcone? Ech… Już nie mogę się doczekać…:)

Dziękuję!!!
Mariola