Grażyna Barszczewska

Szanowny Panie Ryszardzie,

Nowa fryzura to dla mnie jakby nowa skóra, nowa ja - bo przecież zmieniać się w rolach to mój żywioł.

Ale najważniejsze jest to, żeby ta odmieniona głowa żyła w absolutnej symbiozie ze mną. I tak się stało dzięki tej rewelacyjnej metodzie, którą Pan zastosował w mojej nowej fryzurze. Czuję się super komfortowo, naturalnie!

Bardzo dziękuję. 

Z serdecznymi pozdrowieniami
Grażyna Barszczewska